semele: (Default)
[personal profile] semele
Zrobiłam błąd i przeczytałam artykuł nie dość, że o polityce, to jeszcze o prezydencie. KLIK.

W kwestii nauczycielskiego pensum się nie wypowiadam, bo i się nie znam. Ale druga część wypowiedzi to zupełnie inna bajka. Spójrzcie:

Mimo to prezydent po raz kolejny powoływał się wczoraj na przykład, który ma być dowodem na zagrożenie germanizacją polskich szkół: - Jest sprawa wychowania patriotycznego. A znam przypadki, że dyrektor muzeum nie jest w stanie urządzić wystawy związanej z 90.rocznicą bo władze powiatowe wolą historię tego regionu, który odpadł od Polski w XXII wieku. Więc wiadomo, czyja to historia. I temu mówię nie.

Wcześniej prezydentowi nie podobało się, że po nowelizacji ustawy oświatowej samorząd mógłby przekazać prowadzenie szkoły organizacji pozarządowej. Podkreślał, że po wprowadzeniu reformy "będziemy mieli nie jeden, ale wiele systemów oświaty" i dlatego "polskość jest zagrożona".



Pomijam literówkę z XXII wiekiem, ewidentnie miał być XII. Ale uczenie na historii patriotyzmu i moralności? Ke?

Nikt się na historii patriotyzmu nie nauczy, bo i historia żadnego narodu nie jest pełna światłych mężów działających w natchnieniu swoim dla najlepszego ojczyzny pożytku. Tacy też się, oczywiście, zdarzają. I zdarzają się regularne świnie nadające się świetnie na przykład negatywny. Ale większość? Ani tacy, ani tacy, wieloznaczni, ze wzlotami i upadkami, zaletami i wadami, a do tego z górą spraw niewyjaśnionych, nieznanych. Skoro mówimy o fascynacjach prezydenta, weźmy II RP. Do 1926 chaos wewnętrzny, rozdrobnienie polityczne, niezbyt stabilne rządy - takie uczenie się demokracji i rządzenia własnym państwem. Z jednej strony olśniewająca legenda odzyskania niepodległości po latach niewoli, z drugiej jakoś się to w rękach rozłaziło. Sytuacja międzynarodowa była trudna, sojusze mało korzystne, ale przecież nie można tworzyć teorii, że padliśmy ofiarą egoizmu i knowań Europy. Każde państwo jest egoistą i knuje, bo własny obywatel jest ważniejszy od obcych, taka rola normalnego państwa. A po 1926? Piłsudski jest wielką legendą i przez to często gęsto jest traktowany bezkrytycznie. Tymczasem niektóre jego wywiady są tak przepełnione chamstwem (nie mówiąc o lekceważeniu reguł języka polskiego), że aż przykro patrzeć. Zresztą autorytaryzm pisudczyków był prawdopodobnie w jakiś sposób inspirowany włoskim faszyzmem. I to też trudno jednoznacznie krytykować, bo fala podobnych dyktatur przechodziła wtedy przez całą Europę, a wzór włoski wydawał się dobry, bo skuteczny (uwaga! faszyzm w wydaniu włoskim nie jest totalitaryzmem!).

Powyższa plątanina "za i przeciw" to tylko przykład. Jak się z tego uczyć patriotyzmu? Jak czerpać heroiczne wzorce? Można się nauczyć myślenia, analizy, czytania między wierszami, sprawdzania informacji, nieufności do jednoznacznych stwierdzeń, ogarniania złożonych zjawisk, nietworzenia czarno-białych schematów. Co do wystaw na temat historii regionu, to aż mi się nasuwa przykład własnego podwórka. Jeśli będziemy mówić o Śląsku odwiecznie polskim, to nic nie zrozumiemy. Dolny Śląsk był przed II wojną światową jednoznacznie niemiecki i żadne nauki patriotyzmu tego nie zmienią. Teraz jest polski i trzeba to jakoś pogodzić. Kłamstwo niczego nie rozwiąże. Swoją drogą - tak zwana nowoczesna świadomość narodowa to wynalazek XIX-wieczny. Wcześniej nikt o niczym takim nie słyszał i przenoszenie tego pojęcia na czasy sprzed wojen napoleońskich to równie idiotyczny pomysł, jak mówienie o klasie robotniczej w antyku.

W sumie ideałem by było, gdyby patriotyzmu uczyło się na WOS-ie. Przy okazji ustroju RP. A już najlepiej podczas omawiania praw i obowiązków obywatelskich. Wtedy można uczciwie i bez naginania faktów zarzucić ludzi ideałami tudzież szczytnymi teoriami i nawet mieć uzasadnioną nadzieję, że coś potem przejdzie na praktykę.

Date: 2008-10-24 09:13 am (UTC)
From: [identity profile] akinnore.livejournal.com
Matuś, ja Cię podziwiam. Dla mnie czytanie pomysłów naszego prezydenta to zaawansowana forma masochizmu. Może lepiej jakiś serial? Rozumu od tego nie przybywa, ale jakby frustracja mniejsza...

Date: 2008-10-24 10:06 am (UTC)
From: [identity profile] maharet-gosiek.livejournal.com
Z Twoimi wnioskami zgadzam się w całości. A jeśli chodzi o to, co robi i mówi prezydent i reszta tych na górze, to jest jeden, wielki kabaret. Przerażający kabaret. Pomysł uczenia patriotyzmu na historii poroniony jak wiele innych, nie pierwszy taki i pewnie nie ostatni. Niestety.

Date: 2008-10-24 09:09 pm (UTC)
From: [identity profile] galianoir.livejournal.com
To jest po prostu taktyka polityczna Kaczyńskich. Oni muszą stworzyć jakiegoś wroga, z którym będą walczyć. Poza tym jakoś nie wydaje mi się żeby im zależało na rzetelnym nauczaniu historii (choć powiedzmy sobie szczerze, dziś też nie jest nauczana rzetelnie). Najchętniej napisaliby własną (przykładów zawłaszcza ostatnio było bez liku). Wywiady z Kaczyńskim też są czasem przepełnione chamstwem i szczerze powiedziawszy jak obserwuję sposób ich mówienia, rządzenia, plany polityczne, to na prawdę myślę sobie, że rządy pisu zmierzały do autorytaryzmu (srsly), a przynajmniej do czegoś co nazywamy dyktaturą większości a nie demokracją.
Co do nauczania patriotyzmu... Nie wiem, czy WOS to dobry pomysł, z uwagi na to, że na tych lekcjach omawia się aktualne wydarzenia. tzn. byłoby świetnie, gdyby z uwagi na aktualne wydarzenia, na tych lekcjach można było uczyć patriotyzmu. Choć tak ogólnie to jestem bardzo sceptyczna jeśli chodzi o samą ideę nauczania patriotyzmu w szkłach. Nie wiem, czy się da. A w każdym razie, czy da sie tak metodycznie, a nie spontanicznie. Jak to kiedyś jakiś komentator powiedział "Mnie przez 12 lat uczono miłości do Związku Radzieckiego i jakoś się tej miłości nie nauczyłem" (wiem, cze przykład nie do końca przystaje do warunków).

Date: 2008-10-25 11:56 am (UTC)
From: [identity profile] ffukacz.livejournal.com
Patriotyzmu nie da się nauczyć... Można poznać historię, nauczyć się z niej, jakie akcje wywołują dane reakcje, nauczyć się nieufności do ostatecznych ocen (chyba niechcący Cię prawie przepisuję, stop) Podpisuję się obiema łapkami pod Twoimi stwierdzeniami.

Patriotyzm... Prawdziwy nie jest bezkrytyczny, bo byłby hipokryzją. Prawdziwy jest wierny wieloznaczności. Ale od klasy politycznej się go nie wchłonie. Kaczyńscy, uee. Niedługo się dowiemy, że w drużynie Chrobrego byli.

Sem, oni są jak szarańcza. Przeczekać, wypalić i wyciągnać wnioski, jak szybko się pozbywać. Tyle.

Date: 2008-10-26 08:42 pm (UTC)
From: [identity profile] ann-wlkp.livejournal.com
Czy to nie symptomatyczne, że ludzie, którzy nie umieją zabrać się do porządnej roboty, zawsze leją o wodę o Patriotyzmie, Wierze i Demokracji? I nie jeden Kaczyński tak grzeszy, choć - trzeba przyznać - ma do tego wybitne inklinacje. Grają sobie chłopcy w bierki, to i takie duperele lecą na mównicy. To jest marnacja czasu, papieru i, przed wszystkim, obywatelskich pieniędzy. Mnie wprawdzie polityka bawi, ale kiedy kryzys u bram, to wolałabym widzieć przy sterach kogoś, kto przynajmniej umie posłuchać rad profesjonalistów. A w sytuacji, w której moje szanse na kredyt maleją do zera, a oszczędności w II filarze lecą na łeb, na szyję, to mało mnie obchodzi, co prezydent myśli o Patriotyzmie, Ojczyźnie i Kasztance Piłsudskiego. Za równowartość paru średnich krajowych, mógłby takie głupoty opowiadać Lucjan Mostowiak czy inny Pleban z "Plebani" - i taniej by wyszło, i pronuncjacja lepsza.

Profile

semele: (Default)
semele

October 2020

S M T W T F S
    123
45678910
11121314151617
18192021 222324
25262728293031

Style Credit

Expand Cut Tags

No cut tags
Page generated Mar. 19th, 2026 05:18 pm
Powered by Dreamwidth Studios