Buffy - Wielki Rewatch 6x05-6x08
Jun. 30th, 2010 05:24 pmUWAGA: Istnieje szansa, że każda notka rewatchowa może zawierać spoilery do całości serialu. Ba, może nawet zawierać spoilery do AtS.
Koniec sesji, mam wakacje, uczciłam ten fakt piwem i powrotem do Buffy. A że koniecznie chcę sobie dzisiaj zrobić maraton z kolejnej płyty, no to nie mogę się lenić z notką :).
6x05 Life Serial
Trio znowu w akcji i całej swojej krasie absolutnych gówniarzy. W sumie ciekawie wygląda ich kontrast z Buffy i jej zmaganiami z życiem - ona stara się jakoś wrócić do normalności, studiować, pracować, podejmować obowiązki, a jej równieśnicy tymczasem wdają się w bóki o to, kto był Jedynym Słusznym Bondem.
W scenie ze Spike'em po raz pierwszy pojawia się motyw, który będzie się potem przewijał przez cały sezon - Buffy należy do tej ciemnej strony, powinna trzymać się cienia. Spike, chociaż zakochany w Buffy od ponad roku, dopiero teraz zaczyna czynić jej jakieś wyraźniejsze awanse, przestaje uważać, że nie ma u niej szans.
SPIKE: You're not a schoolgirl. You're not a shop girl.
Buffy pours from the flask into her glass again, emptying the flask.
SPIKE: You're a creature of the darkness. Like me. (Buffy looks at him) Try on my world. See how good it feels.
BUFFY: Are there drinks in your world?
Poza tym topienie smutków w whisky Spike'a i poker na kociaki - bezcenne.
6x06 All the Way
Trzeba nam przypomnieć, że Dawn schodzi na złą drogę, więc Halloween. Oczywiście demony w Halloween zostają w domu, więc, logicznie rzecz biorąc, w Sunnydale jakiś musiał się wyłamać.
Podoba mi się, że Dawn sama wbiła kołek w serce swojego wampira. Dobrze, że nie jest taka zupełnie bezradna i wymagająca opieki, w końcu Buffy w jej wieku już latała z kołkiem po cmentarzach.
Poza tym odcinek w zasadzie służy do otwierania wątków. Anya i Xander ogłaszają zaręczyny, Willow rzuca pierwsze zaklęcie na Tarę, Buffy próbuje zrzucać odpowiedzialność na Gilesa. Początek sezonu, więc trzeba porządnie naplątać :).
Epic win:
Carl - "What is your malfunction, man?!"
Spike - "It's Halloween, you nit! We take the night off. Those are the rules!"
Carl: - "Me and mine don't follow no stinkin' rules! We're rebels!"
Spike: - "No. I'm a rebel. You're an idiot." (shoots Carl with a crossbow, dusting him) "Give the lot of us a bad name."
6x07 Once More, With Feeling
Miałam plan, żeby zrobić z tego odcinka jakiś epicki picspam albo pokaz fimików, ale w końcu stwierdziłam, że to bez sensu. Same obrazki nic nikomu nie powiedzą, a filkimi na youtube mają co najwyżej średnią jakość obrazu. Więc po prostu obejrzyjcie ten odcinek jeszcze raz, co?
Stosunki między bohaterami są poplątane i ponapinane, więc jedynym sposobem, żeby dać fabule kopa, jest rzucenie na wszystkich zaklęcia, żeby ujawnili swoje sekrety. Oczywiście nie rozwiązuje to żadnego problemu, wręcz przeciwnie, za to jaki wspaniały punkt wyjścia! I jaka piękna tragedia!
Jeśli chodzi o piosenki, to jestem zakochana w I'll Never Tell. Za rytm, klimat a la lata 40 i kilka prawd, które już potem nie wypływają jako takie, co najwyżej widać ich konsekwencje. Anya i Xander są bardzo zwyczajną parą i mają bardzo, bardzo zwyczajne obawy:
ANYA:
He's swell
XANDER:
She's sweller
ANYA:
He'll always be my feller
XANDER:
That's why I'll never tell her that I'm petrified.
ANYA:
I've read this tale
There's wedding, than betrayal
I know there'll come the day I'll want to run and hide.
BOTH:
I lied
I said it's easy
I've tried
But there's these fears I've can't quell
XANDER:
Is she looking for a pot of gold?
ANYA:
Will I look good when I've gotten old?
XANDER:
Will our lives become too stressful if I'm never that successful?
ANYA:
When I get so worn and wrinkly that I look like David Brinkley?
XANDER:
Am I crazy?
ANYA:
Am I dreamin'?
XANDER:
Am I marrying a demon?
W Walk Through the Fire zabija nie tylko wóz straży pożarnej, ale też dylematy Spike'a:
SPIKE: (verse three)
The torch I bear is scorching me
Buffy's laughing, I've no doubt
I hope she fries
I'm free if that bitch dies!
I better help her out.
oraz:
First he'll kill her, then I'll save her
No, I'll save her, then I'll kill her
Spike najwyraźniej zaczyna się niecierpliwić, że Buffy traktuje go tylko jak mankiet do wypłakania się i źródełko informacji, buntuje się. To w kolejnych odcinkach zaowocuje złością. A i tak koniec końców tylko on ma na tyle zimnej krwi, żeby uratować Buffy przed spaleniem.
Wizualnie przepiękne jest Under Your Spell z bardzo smakowitymi aluzjami. Sama piosenka nie robi na mnie szczególnego wrażenia (znaczy podoba mi się, ale nie jest na liście faworytów, których nie mogę przestać nucić), ale patrzeć na tę scenę w filmie mogę na okrągło :).
Najbardziej w tym odcinki podoba mi się, że nie jest tylko przerywnikiem muzycznym. Bo ok, samo to, że Whedonowi marzył się odcinek musicalowy jest imponujące, ale wkomponowanie tego odcinka w fabułę tak, że ma sens i jeszcze poważnie popycha tę fabułę do przodu - WOW. Pełen podziw.
What a lot of fun
You guys have been real swell
And there's not a one
Who can say this ended well
All those secrets you've been concealing
Say you're happy now,
Once more with feeling.
*konstruktywna notka mode off*
SPUFFY!!!!!!! SQUEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE!!!

*konstruktywna notka mode on*
6x08 Tabula Rasa
Celem piszczenia nad sceną trawnikową odsyłam tutaj. Ze swojej strony dodam, że nadal bawi mnie scena, w której Spike orientuje się, że jest Anglikiem.
SPIKE: Oh, listen to Mary Poppins. He's got his crust all stiff and upper with that nancy-boy accent. (everyone looking at him) You Englishmen are always so... (pauses) Bloody hell! (ticks off on his fingers) Sodding, blimey, shagging, knickers, bollocks, oh God! I'm English!
GILES: (puts glasses on) Welcome to the nancy tribe.
Willow w pełni udowadnia, że nie odróżnia już dobra od zła, że potrafi nawet skrzywdzić Tarę, byle tylko nie musieć rozwiązywać problemu. Te sceny pokazują bardzo, ale to bardzo brzydką prawdę o dobrych ludziach i ich kompasie moralnym.
Podoba mi się też, że wszyscy mimo utraty pamięci zachowują się naturalnie, są sobą. Są nawet bardziej sobą, bo niczego nie muszą przed nikim ukrywać (albo raczej nie wiedzą, że muszą).
Tak zupełnie na marginesie dodam, że jestem absolutnie zakochana w piosence granej na zakończenie tego odcinka.
*konstruktywna notka mode off*
SPUFFY!!!!!!! SQUEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE!!!

*konstruktywna notka mode on*
Dodatki specjalne
Materiały do Once More, With Feeling. Film dokumentalny + karaoke. Jedne z najlepszych dodatków, jakie do tej pory znalazłam na płytach z Buffy. Jeśli tylko będziecie mieli okazję, obejrzyjcie koniecznie :).
Buffy - Wielki Rewatch (nawigacja)
Koniec sesji, mam wakacje, uczciłam ten fakt piwem i powrotem do Buffy. A że koniecznie chcę sobie dzisiaj zrobić maraton z kolejnej płyty, no to nie mogę się lenić z notką :).
6x05 Life Serial
Trio znowu w akcji i całej swojej krasie absolutnych gówniarzy. W sumie ciekawie wygląda ich kontrast z Buffy i jej zmaganiami z życiem - ona stara się jakoś wrócić do normalności, studiować, pracować, podejmować obowiązki, a jej równieśnicy tymczasem wdają się w bóki o to, kto był Jedynym Słusznym Bondem.
W scenie ze Spike'em po raz pierwszy pojawia się motyw, który będzie się potem przewijał przez cały sezon - Buffy należy do tej ciemnej strony, powinna trzymać się cienia. Spike, chociaż zakochany w Buffy od ponad roku, dopiero teraz zaczyna czynić jej jakieś wyraźniejsze awanse, przestaje uważać, że nie ma u niej szans.
SPIKE: You're not a schoolgirl. You're not a shop girl.
Buffy pours from the flask into her glass again, emptying the flask.
SPIKE: You're a creature of the darkness. Like me. (Buffy looks at him) Try on my world. See how good it feels.
BUFFY: Are there drinks in your world?
Poza tym topienie smutków w whisky Spike'a i poker na kociaki - bezcenne.
6x06 All the Way
Trzeba nam przypomnieć, że Dawn schodzi na złą drogę, więc Halloween. Oczywiście demony w Halloween zostają w domu, więc, logicznie rzecz biorąc, w Sunnydale jakiś musiał się wyłamać.
Podoba mi się, że Dawn sama wbiła kołek w serce swojego wampira. Dobrze, że nie jest taka zupełnie bezradna i wymagająca opieki, w końcu Buffy w jej wieku już latała z kołkiem po cmentarzach.
Poza tym odcinek w zasadzie służy do otwierania wątków. Anya i Xander ogłaszają zaręczyny, Willow rzuca pierwsze zaklęcie na Tarę, Buffy próbuje zrzucać odpowiedzialność na Gilesa. Początek sezonu, więc trzeba porządnie naplątać :).
Epic win:
Carl - "What is your malfunction, man?!"
Spike - "It's Halloween, you nit! We take the night off. Those are the rules!"
Carl: - "Me and mine don't follow no stinkin' rules! We're rebels!"
Spike: - "No. I'm a rebel. You're an idiot." (shoots Carl with a crossbow, dusting him) "Give the lot of us a bad name."
6x07 Once More, With Feeling
Miałam plan, żeby zrobić z tego odcinka jakiś epicki picspam albo pokaz fimików, ale w końcu stwierdziłam, że to bez sensu. Same obrazki nic nikomu nie powiedzą, a filkimi na youtube mają co najwyżej średnią jakość obrazu. Więc po prostu obejrzyjcie ten odcinek jeszcze raz, co?
Stosunki między bohaterami są poplątane i ponapinane, więc jedynym sposobem, żeby dać fabule kopa, jest rzucenie na wszystkich zaklęcia, żeby ujawnili swoje sekrety. Oczywiście nie rozwiązuje to żadnego problemu, wręcz przeciwnie, za to jaki wspaniały punkt wyjścia! I jaka piękna tragedia!
Jeśli chodzi o piosenki, to jestem zakochana w I'll Never Tell. Za rytm, klimat a la lata 40 i kilka prawd, które już potem nie wypływają jako takie, co najwyżej widać ich konsekwencje. Anya i Xander są bardzo zwyczajną parą i mają bardzo, bardzo zwyczajne obawy:
ANYA:
He's swell
XANDER:
She's sweller
ANYA:
He'll always be my feller
XANDER:
That's why I'll never tell her that I'm petrified.
ANYA:
I've read this tale
There's wedding, than betrayal
I know there'll come the day I'll want to run and hide.
BOTH:
I lied
I said it's easy
I've tried
But there's these fears I've can't quell
XANDER:
Is she looking for a pot of gold?
ANYA:
Will I look good when I've gotten old?
XANDER:
Will our lives become too stressful if I'm never that successful?
ANYA:
When I get so worn and wrinkly that I look like David Brinkley?
XANDER:
Am I crazy?
ANYA:
Am I dreamin'?
XANDER:
Am I marrying a demon?
W Walk Through the Fire zabija nie tylko wóz straży pożarnej, ale też dylematy Spike'a:
SPIKE: (verse three)
The torch I bear is scorching me
Buffy's laughing, I've no doubt
I hope she fries
I'm free if that bitch dies!
I better help her out.
oraz:
First he'll kill her, then I'll save her
No, I'll save her, then I'll kill her
Spike najwyraźniej zaczyna się niecierpliwić, że Buffy traktuje go tylko jak mankiet do wypłakania się i źródełko informacji, buntuje się. To w kolejnych odcinkach zaowocuje złością. A i tak koniec końców tylko on ma na tyle zimnej krwi, żeby uratować Buffy przed spaleniem.
Wizualnie przepiękne jest Under Your Spell z bardzo smakowitymi aluzjami. Sama piosenka nie robi na mnie szczególnego wrażenia (znaczy podoba mi się, ale nie jest na liście faworytów, których nie mogę przestać nucić), ale patrzeć na tę scenę w filmie mogę na okrągło :).
Najbardziej w tym odcinki podoba mi się, że nie jest tylko przerywnikiem muzycznym. Bo ok, samo to, że Whedonowi marzył się odcinek musicalowy jest imponujące, ale wkomponowanie tego odcinka w fabułę tak, że ma sens i jeszcze poważnie popycha tę fabułę do przodu - WOW. Pełen podziw.
What a lot of fun
You guys have been real swell
And there's not a one
Who can say this ended well
All those secrets you've been concealing
Say you're happy now,
Once more with feeling.
*konstruktywna notka mode off*
SPUFFY!!!!!!! SQUEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE!!!
*konstruktywna notka mode on*
6x08 Tabula Rasa
Celem piszczenia nad sceną trawnikową odsyłam tutaj. Ze swojej strony dodam, że nadal bawi mnie scena, w której Spike orientuje się, że jest Anglikiem.
SPIKE: Oh, listen to Mary Poppins. He's got his crust all stiff and upper with that nancy-boy accent. (everyone looking at him) You Englishmen are always so... (pauses) Bloody hell! (ticks off on his fingers) Sodding, blimey, shagging, knickers, bollocks, oh God! I'm English!
GILES: (puts glasses on) Welcome to the nancy tribe.
Willow w pełni udowadnia, że nie odróżnia już dobra od zła, że potrafi nawet skrzywdzić Tarę, byle tylko nie musieć rozwiązywać problemu. Te sceny pokazują bardzo, ale to bardzo brzydką prawdę o dobrych ludziach i ich kompasie moralnym.
Podoba mi się też, że wszyscy mimo utraty pamięci zachowują się naturalnie, są sobą. Są nawet bardziej sobą, bo niczego nie muszą przed nikim ukrywać (albo raczej nie wiedzą, że muszą).
Tak zupełnie na marginesie dodam, że jestem absolutnie zakochana w piosence granej na zakończenie tego odcinka.
*konstruktywna notka mode off*
SPUFFY!!!!!!! SQUEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE!!!
*konstruktywna notka mode on*
Dodatki specjalne
Materiały do Once More, With Feeling. Film dokumentalny + karaoke. Jedne z najlepszych dodatków, jakie do tej pory znalazłam na płytach z Buffy. Jeśli tylko będziecie mieli okazję, obejrzyjcie koniecznie :).
Buffy - Wielki Rewatch (nawigacja)
no subject
Date: 2010-06-30 10:15 pm (UTC)Czasem to aż ich nie lubię za to łamanie różowości i fluffowatości. Przydałoby mi się coś optymistycznego. Jak pierwszy raz oglądałam OMWF, to aż piszczałam, takie to było zarąbiste i optymistyczne. A potem muzyczna euforia ze mnie zeszła i zaczęłam widzieć te wszystkie paskudności pod spodem.