Meme literacko - sentymentalne
Mar. 17th, 2007 04:22 pmPodejrzane u
pellamerethiel.
Writer's Meme: Sometimes it's ok to pimp yourself out. Post a list of your top five fics favorite you've written, regardless of fandom or the reason you love them. This isn't about the BEST things you've written, but what you LOVE most. Then tag five other people to do the same.
Trudno mi było wybrać, ale jakoś powoli, powoli...
1. Mucha w szklance lemoniady
Bo mocno mi się wbiło w głowę, bo uwielbiam tę piosenkę, bo mocno na mnie wpłynęło. Do dzisiaj lubię pisać o śnie, myśleć o śnie. Coś mi się przestawiło w patrzeniu przez ten tekst.
2. Nie niszcz moich kół
Tak, wiem, miały być fanfiki. Chyba jakoś to przeboleję XD.
Musiałam się mocno napracować, żeby to napisać. Pomyśleć, przeczytać, ułożyć. Poza tym to było pisane na prezent dla Bardzo Ważnego Człowieka, któremu na dodatek spodobał się taki podarek.
3. Nibylandia
Bo to mój jedyny udany Snape na poważnie. Poza tym mam uczucie, że ten tekst odróżnia się w jakiś sposób od innych, nie do końca umiem powiedzieć czym. No i rzadko mi się zdarza, żeby jakiś tekst podobał mi się nawet rok po napisaniu.
4. Nigdy
Bo kończyłam ten tekst pewnego sierpniowego poranka, po nocy spędzonej co do minuty na rozmowie z Nilc, byłam totalnie nieprzytomna, chodziłam zygzakiem. A w trakcie zadzwonił do mnie facet z uniwersytetu i poinformował, że dostałam się na swoje wymarzone studia. Pisałam, płacząc z radości.
5. O księciu, który nie umiał się śmiać
Lubię baśnie. A w tej jest coś takiego, że nadal się w nich grzebię, chociaż to, co do tej pory wygrzebałam, zalega mi póki co tylko na dysku. Mam po prostu przeczucie, że coś z tego będzie.
Nie taguję nikogo. Takie wybieranie to za duża męka, żeby kogoś do tego wyznaczać :P.
Writer's Meme: Sometimes it's ok to pimp yourself out. Post a list of your top five fics favorite you've written, regardless of fandom or the reason you love them. This isn't about the BEST things you've written, but what you LOVE most. Then tag five other people to do the same.
Trudno mi było wybrać, ale jakoś powoli, powoli...
1. Mucha w szklance lemoniady
Bo mocno mi się wbiło w głowę, bo uwielbiam tę piosenkę, bo mocno na mnie wpłynęło. Do dzisiaj lubię pisać o śnie, myśleć o śnie. Coś mi się przestawiło w patrzeniu przez ten tekst.
2. Nie niszcz moich kół
Tak, wiem, miały być fanfiki. Chyba jakoś to przeboleję XD.
Musiałam się mocno napracować, żeby to napisać. Pomyśleć, przeczytać, ułożyć. Poza tym to było pisane na prezent dla Bardzo Ważnego Człowieka, któremu na dodatek spodobał się taki podarek.
3. Nibylandia
Bo to mój jedyny udany Snape na poważnie. Poza tym mam uczucie, że ten tekst odróżnia się w jakiś sposób od innych, nie do końca umiem powiedzieć czym. No i rzadko mi się zdarza, żeby jakiś tekst podobał mi się nawet rok po napisaniu.
4. Nigdy
Bo kończyłam ten tekst pewnego sierpniowego poranka, po nocy spędzonej co do minuty na rozmowie z Nilc, byłam totalnie nieprzytomna, chodziłam zygzakiem. A w trakcie zadzwonił do mnie facet z uniwersytetu i poinformował, że dostałam się na swoje wymarzone studia. Pisałam, płacząc z radości.
5. O księciu, który nie umiał się śmiać
Lubię baśnie. A w tej jest coś takiego, że nadal się w nich grzebię, chociaż to, co do tej pory wygrzebałam, zalega mi póki co tylko na dysku. Mam po prostu przeczucie, że coś z tego będzie.
Nie taguję nikogo. Takie wybieranie to za duża męka, żeby kogoś do tego wyznaczać :P.
no subject
Date: 2007-03-17 04:08 pm (UTC)no subject
Date: 2007-03-17 04:14 pm (UTC)Wiesz, najśmieszniejsze jest to, że tak średnio co parę miesięcy słucham obsesyjnie tej piosenki przez kilka dni. I za każdym takim "rzutem" słyszę w niej coś nowego...
no subject
Date: 2007-03-17 05:29 pm (UTC)I też bardzo lubię Twoją Muchę, nadal.
no subject
Date: 2007-03-17 06:36 pm (UTC)Podobało mi się jeszcze, jak zaraz po zrobieniu poprawek w "Nigdy" weszłam na czat i oznajmiłam z dumą, że skończyłam pisać scenę erotyczną, dodając przy tym, że najlepszym akompaniamentem do pisania o seksie jest "Another Brick in the Wall" Floydów. Jeden ze stałych bywalców czata usiłował mi wtedy delikatnie zasugerować, że według niego mam dewiacje seksualne XD.
Oliwnej lampki płomyk się wypalił, w rodzynki się zmarszczyły winogrona...