semele: (locha)
Siedzę sobie u [livejournal.com profile] sereus i romantycznie się przytulamy, nastrój panuje niezwykle wzniosły.

[livejournal.com profile] sereus: O. Kabelek.

Zerkam w bok i faktycznie. Na ścianie wisi półka, na półce stoją książki i jeden samotny magnetofon.

[livejournal.com profile] sereus: Kabelek. Co on tam robi?
Ja (zgodnie z prawdą): Wisi.
[livejournal.com profile] sereus: No tak. Ale dlaczego?
Ja: Tego to ja już nie wiem.
[livejournal.com profile] sereus: No ale od czego on tam jest?
Ja (podejrzewając już podchwytliwe pytanie): Od magnetofonu?
[livejournal.com profile] sereus (z dziecięcym zadziwieniem światem): A rzeczywiście...

Przypominam, że rzecz się działa u NIEGO w domu.
semele: (Default)
Na [livejournal.com profile] serduszka rozpoczęła się Nieromantyczna Sztafeta Programowa (zapraszamy do pisania!). Prawdopodobnie z tej okazji [livejournal.com profile] sereus postanowił mi podesłać ten oto link. Z adnotacją: "O, a to specjalnie dla Ciebie!".

Ja chyba zacznę takie dialogi gdzieś osobno notować, a potem przełożę na angielski, wydam w USA jako książkę, zbiję majątek, kupię sobie lj-a i będę zbijać dalszą kasę na ludziach kupujących płatne konta. Oto mój plan.

EDIT:
Rozmawiamy przez telefon. Przeciągnęłam się mocno, bo dzień mam jakiś taki senny. Komentarz: "Ojej! Myślałem, że to jakiś kot. Przychodzą tu czasem pod okno i się pieprzą..."
semele: (Default)
Spędziłam dzisiaj pół dnia w garach. Najpierw z wielkim poświęceniem zmajstrowałam przepyszną lasagne, która została zeżarta ze smakiem. Potem z równie wielkim poświęceniem popełzłam piec słodkie bułki (straszna to franca była, bo drożdżowe ciasto i bardzo ciężko się wyrabiało). Wyciągnęliśmy z piekarnika pierwszą blachę, Serek przystąpił do konsumpcji. Ślęczę nad blachą, układając drugą porcję. Serek postanawia skomentować mój wytwór.

"Mogłaś dać więcej cukru..."

Teraz za mną łazi, przymila się i próbuje mnie chwalić. Naiwnie liczy, że nie wkleję notki na lja...
semele: (Default)
[livejournal.com profile] sereus: (siedzi i mnie przytula)
Ja: (pełnia szczęścia)
[livejournal.com profile] sereus: O, o, czekaj, nie ruszaj głową! Bardzo lubię, jak tak patrzysz. Wyglądasz tak... tak...
Ja: (podpowiadając) Inteligentnie?
[livejournal.com profile] sereus: Nie!

Poza tym wygrywamy. Wczoraj między 1.00 a 3.30 robiliśmy pierogi, z czego [livejournal.com profile] sereus zdołał spalić cebulę i posmarować podłogę masłem, a ja poparzyć sobie palca i wrzucić pieroga na samo dno wielkiego stosu naczyń w zlewie. Wspólnie zjedliśmy własnoręcznie przyrządzony obiad o 3.30, po czym poszliśmy grać w Harry'ego Pottera i Komnatę Tajemnic.
[Poll #1430552]
semele: (Default)
Wspinamy się na wyżyny romantyzmu.

Ja: (siedzę, majtam nogami, uśmiecham się promiennie i epatuję pozytywnymi emocjami>
[livejournal.com profile] sereus: (wchodzi do pokoju)
Ja: (radośnie) Kochasz mnie?
[livejournal.com profile] sereus: (podejrzliwie) Co zepsułaś?

Profile

semele: (Default)
semele

December 2015

S M T W T F S
  1 2345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  

Syndicate

RSS Atom

Style Credit

Expand Cut Tags

No cut tags
Page generated Sep. 22nd, 2017 02:38 am
Powered by Dreamwidth Studios