semele: ([btvs] Wesley geekery joy)
This post contains A Song of Ice and Fire books spoilers.

Comment to this post, and I will list five things I associate with you. They might make sense or they might be totally random. Then post that list, with your commentary, to your LJ (or just add a reply back to me). Other people (including me) can get lists from you, and the meme merrily perpetuates itself.

So, [livejournal.com profile] ever_neutral gave me:

non-functional Damon/Elena, Wesley Wyndam-Pryce, Jon/Robb, fic-writing, teaching )
semele: ([tvd] All about the plot)
Ok, I'm back on board (at least with the meme)!

30 Days of TVD - Day Two )

Non-fannish things:

1). My mother had a whim and brought me cranberries. Now, apparently, I'm supposed to take them and make something brilliant. I have no idea what to do, but I guess I can always make a cake. Tommorow I'm spending an entire afternoon in the kitchen anyway (I'm doing Grandma a favor and baking cheesecakes for her).

2) I'm back in crochet mode. Winter is coming...

Meme time

Oct. 25th, 2011 09:07 pm
semele: ([tvd] Bracia Salvatore)
1. I have a headache and I need a distraction. So I got myself a meme:

Give me a TVD quote. Any quote (but, you know, reasonably long). I'll try to guess who said it and in what circumstances. If I fail, you get to ask me any question of you choose (fandom-related or not), if, on the other hand, I succeed, I get to ask you a question!

2. Real life stuff. There is this ten-year-old girl I'm teaching English, and today we were having a lesson on London. I brought some pictures, and leaflets and stuff, it was supposed to be fun. And, among the pictures from the Movieum (I started showing them because of the Harry Potter exhibition) there was one with the Tardis and a Dalek. I didn't even plan on showing it, it just happened to be in the folder. My student correctly recognized the Doctor Who prompts, then gave me a brief yet accurate summary of Turn Left, and ended up asking me if we could have a Doctor Who lesson next week, because she loves this show. SHE IS TEN. I wish someone had taken a picture of my face...

BUTY!!!

Aug. 13th, 2011 04:14 pm
semele: ([btvs] Spike approves)
Kupiłam sobie buty i jestem w nich śmiertelnie zakochana.

Buty )
semele: ([misc] the problem with the English lang)
Byłam wczoraj na Much Ado About Nothing z Davidem Tennantem i Catherine Tate w rolach głównych. Sztuka była tak genialna, że znowu straciłam odzyskane z wielkim trudem resztki godności. Może za parę dni ochłonę na tyle, żeby napisać jakąś trzymającą się kupy recenzję. Może.
semele: ([misc] the problem with the English lang)
... których w ogóle nie widzę, bo łażę po centrum, gdzie zamieszki są obecne wyłącznie na nagłówkach gazet. Niesamowity kontrast, od rana dostaję od krewnych i znajomych królika smsy z pytaniami, czy wszystko ok, bo w telewizji pokazują straszne rzeczy, po czym podnoszę głowę znad komórki i patrzę, jak ludzie całymi rodzinami karmią wiewiórki w parku. Na BBC piszą, że w ramach prewencji wyjdzie dzisiaj na ulice 16 tysięcy policjantów, więc jestem dobrej myśli i liczę, że dzisiaj już będzie spokojniej.

Dzięki za troskę :).

Z anegdot - za cholerę nie mogę się w naszym hostelu dogaadć po angielsku, bo najwyraźniej zaludniają go głównie Francuzi XDDDDDDD.

SMSy

Jan. 7th, 2011 12:29 am
semele: (astronauci kontra jaskiniowcy obrazek)
Wygląda na to, że SMSy już mi działają, bo zaczęły przychodzić hurtem te wysłane od 1 stycznia, ale nie wszystkie. Nie ogarniam mojego telefonu, idę jutro Robić Groźną Minę u operatora.

Ogłoszenie

Jan. 3rd, 2011 08:32 pm
semele: (Angelus/Darla)
Coś mi się zepsuło w telefonie i od paru dni nie odbieram smsów. Jeśli do mnie pisałeś/aś i Ci nie odpisałam, to znaczy, że nic nie dostałam. Jeśli było to coś ważnego (albo zupełnie nieważnego, ale i tak fajnie by było, żebym wiedziała), teraz jest dobry moment, żeby mi o tym powiedzieć. Połączenia odbieram normalnie, odezwę się, kiedy smsy znowu zadziałają.

Cardiff

Aug. 18th, 2010 11:52 pm
semele: ([torchwood] Cardiff)
Wielki Epicki Barłóg Cardiff wita ponownie!

Były już zdjęcia typowo barłogowe, teraz czas na notkę otwartą.

Jak większość z Was zapewne nie wie, bardzo lubię robić zdjęcia. Nie znam się na tym jakoś specjalnie i prawdopodobnie powinnam poświęcać swojemu aparatowi dużo więcej czasu, żeby coś z tego było, ale lubię. Jeśli jadę w miejsce, w którym spodziewam się zobaczyć coś pięknego, biorę ze sobą aparat (tak zwany „tryb japoński turysta” - przez pół roku nic, a potem wyruszam w podróż i przez tydzień robię kilkaset zdjęć). Wolę fotografować przedmioty i miejsca niż ludzi, a potem zmuszam wszystkich krewnych i znajomych Królika do oglądania przecudownych łuków przyporowych albo interesującej serii nagrobków etruskich.

Zaniepokojonych informuję, że w Cardiff nie było żadnych ponętnych łuków, a nawet jeśli pojawiły się nagrobki, to z całą stanowczością nie etruskie.

Cardiff, Wales (Caerdydd, Cymru) )
semele: (I've dropped my brain)
Jesteśmy z [livejournal.com profile] akinnore i [livejournal.com profile] mlekopijca w Cardiff Bay, pomacałyśmy fontannę, teraz siedzimy na placu i pijemy kawę z pobliskiego Starbucks. Jest absolutnie przepięknie i przeżywamy dziką euforię, a Skye za chwilę będzie wieszać swój kubek na Memorial to Ianto Jones. Mamy też stoper. I krawat.
semele: (Sawyer)
Wzięłam w końcu dupę w troki i poszłam na anglistykę popytać. Okazuje się, że muszę tylko napisać podanie do własnego i ichniego dziekana oraz zapisać się na egzamin wstępny, który będzie w drugiej połowie września. Na egzaminie wstępnym będą ogólnie sprawdzać, czy komunikuję się po angielsku, co czytam, co mnie interesuje i czy mam pojęcie o gramatyce. Jeśli zdam, mogę od października zaczynać drugie studia :D. Zgodę od dziekanów powinnam dostać bez najmniejszych problemów, zwłaszcza jeśli załatwię to teraz (moja średnia za zimowy semestr wybija sufit, ocenę zbiorczą za studia licencjackie też mam świetną). Spróbuję od piątku zacząć załatwiać papierologię, a po sesji zaczynam walczyć ze swoim miernym zasobem słów :D.
semele: (Sid)
1. OMG YAY!!! Doleciała do mnie moja nowiutka, śliczna Buffy, czekam tylko, aż ojciec wyniesie się sprzed telewizora i idę oglądać dodatki!!!

2. Czytałam na translatorium z francuskiego teksty źródłowe o sufrażystkach z początku XX wieku. Wnioski: Simone de Beauvoir czyta się całkiem sprawnie (tzn prosta składnia i żadnego kosmicznego słownictwa), za to najciekawszy edukacyjnie był tekst antyfeministy. Nauczyłam się z niego takich zwrotów, jak "bachiczna orgia" i "sabat czarownic" XD.

Z BSG skończyłam 2x05, który nieźle mi przejechał po mózgu :(
semele: (Default)
Wszyscy teraz piszą notki na temat katastrofy w Smoleńsku. Czytam je z uwagą, komentuję, jeśli mam coś do powiedzenia, i uważam, że są bardzo potrzebne, ale sama jakoś nie potrafiłam nic na ten temat napisać. Dzisiaj przyszedł moment, kiedy poczułam przesyt - przede wszystkim przesyt oglądania ludzkich łez w potwornych wywiadach z przyjaciółmi zmarłych. Uważam, że filmowanie czy fotografowanie ludzi rozpaczających po stracie rodziny czy przyjaciół jest niewłaściwe, czasami nawet złe okrutne. Nie interesuje mnie, że osoby występujące w wywiadzie same się na to zgodziły - ja sama, oglądając taki program, czuję się jak hiena, podglądacz i element tłuszczy domagającej się chleba i igrzysk. Nie chcę tutaj urazić nikogo, kto ogląda takie programy, zdaję sobie sprawę, że mam dość skrajny stosunek do tego, jak duży margines prywatności społeczeństwo powinno zostawić osobom publicznym i że nie wszyscy się ze mną zgadzają. Jeśli ktoś, oglądając, ma moralne poczucie, że wyciąga z tego coś dobrego (z takim poczuciem oglądałam podobne programy w weekend), to nie ma problemu. Ja dzisiaj zaczęłam czuć się jak hiena i to był znak, żeby przestać oglądać.

Z drugiej strony zdarzyło się dziś coś dobrego i to przede wszystkim tym chciałam się z Wami podzielić. Poszłam na poranne zajęcia i miałam po nich duże okienko, więc odebrałam kurtkę z szatni i chciałam przysiąść w jakimś spokojnym miejscu, żeby doczytać książkę na seminarium. Pani szatniarka, kobieta, którą znam z widzenia od początku studiów (a i to słabo, bo rzadko zostawiam kurtkę w szatni w szatni, lubię ją nosić ze sobą) zagadała do mnie zupełnie z czapy i przegadałyśmy prawie pół godziny. Na różne tematy. Bo synowa pani szatniarki jest w zaawansowanej ciąży i ona się z tego tak strasznie cieszy. Na początku się bała, bo sama urodziła kiedyś martwe dziecko, więc było jej trudno opanować ten lęk. Do dzisiaj zresztą nie chce wiedzieć, jakiej płci jest dziecko, chce niespodziankę, bo "aby było zdrowe". I kupują w prezencie wózek, a synowa była na usg i dziecko waży już 2,3 kg, lekarze mówią, że może dorosnać nawet do 4kg, ciekawe jak oni to mierzą i skąd wiedzą?

Bardzo rzadko można spotkać człowieka tak szczęśliwego, że aż zaczepia obcych ludzi, żeby podzielić się swoim szczęściem. To wcale nie było natrętne, było ciepłe i bardzo krzepiące. Poczułam się jak ktoś obdarzony zaufaniem i nawet pomyślałam przez chwilę, że chyba muszę wyglądać na dobrego człowieka, skoro ktoś dzieli się ze mną takim prywatnym szczęściem.

Gdybym wyszła stamtąd od razu, pewnie uwinęłabym się ze wszystkim szybciej i jakoś sobie sprawniej ułożyła ten dzień. Ale przekonałam się (po raz kolejny w ciągu ostatnich kilku dni), że są rozmowy, które mają pierwszeństwo przed "sprawniej", "rozsądniej" i "bardziej praktycznie". I wcale nie muszą to być rozmowy rozwiązujące kluczowe problemy życiowe.
semele: (Default)
Oficjalnie informuję, że zrobiłam swój pierwszy sweterek. Nawet pobawiłam się aparatem i mam zdjęcie (takie, a nie inne, bo z samowyzwalacza lepsze nie będzie). I w związku z tym potrzebuję porady - mogę w tym normalnie wyjść na ulicę, czy będę wyglądała jak dziwadło i mam sobie zostawić tę przyjemność na konwenty?

Zdjęcie pod cutem )

Picspam

Jan. 14th, 2010 09:58 pm
semele: (Default)
Picspamu nie będzie, albowiem po poszerzeniu nadal nie mieszczę się w Sukienkę Moich Marzeń.
semele: (Default)
Uczymy się z Agnieszką francuskiego. Uczymy się bardzo dzielnie i starannie, a dzisiejszy odcinek sponsoruje Monsieur Alexandre Dumas pere. Zaczął Przystojny Pan Romanista, zadając pytanie tendencyjne: "Jak są 'drzwi' po francusku?" (moja odruchowa odpowiedź: "La porte, jak pokojowiec Anny Austriaczki!"). A po lekcji Aga została na plotach, dyskusja zeszła na tematy okołomuszkieterskie i pojawiło się dręczące pytanie:

JAK MA NA IMIĘ ATOS?

Tylko nie zaglądajcie do wikipedii. Ja zajrzałam i potem przeszukałam wszystkie ebooki pod kątem tego dziwnego imienia, które oni tam podają. Nie znalazłam. Ustaliłyśmy na razie, że imiona d'Artagnana i Portosa nie padają w ogóle, zaś Aramis ma na imię Rene. Kto pamięta co z Atosem?

Mam wielką nadzieję, że ktoś pamięta, bo jak nikt, to ta niewiedza nie da mi spokoju i będę szukała, póki nie znajdę. Zwłaszcza, że powinnam teraz czytać tekst na demografię.
semele: (Default)
Ja jestem nad wyraz prosto skonstruowana. Zaczynam przeczuwać Boże Narodzenie mniej więcej wtedy, kiedy supermarkety wystawiają choinki. W tym roku objawia się to robieniem ozdób choinkowych.

Śnieżynki )

A tak w ogóle to tracę mnóstwo, mnóstwo czasu na oglądanie Buffy. Jestem w rozpaczy, albowiem ten serial karmi moje najniższe, romansowe instynkty, a mimo to go oglądam. A może właśnie dlatego...
semele: (Default)
Pamiętacie miłego pana z tej notki? Pogadałam z nim dzisiaj chwilę dłużej i wsłuchałam się dokładniej w jego akcent. Umarłam. Jednak nie mówi po brytyjsku, jak mi się wydawało z pobieżnej rozmowy. Mówi takim trochę mieszańcem, a w dodatku nadużywa zwrotów typu: "I'm such a funny guy", "I know I'm special" itp. Tak mi zaleciało Darrenem Crissem, że najpierw zaczęłam nadużywać słówka "awesome", a potem kazałam mu obejrzeć "A Very Potter Musical". Jeśli ma takie poczucie humoru, jak myślę, powinien załapać, czemu przez godzinę umierałam ze śmiechu.

Ale nadal wygląda jak Chase.

AGHR!

Oct. 28th, 2009 11:22 am
semele: (Default)
Zrobili wreszcie listy stypendialne. Do naukowego zabrakło mi 0,03...

Mrę

Oct. 26th, 2009 09:18 pm
semele: (Default)
Jak dzisiaj o 7.45 dreptałam sobie radośnie na pierwszy wykład, olśniło mnie i wpadłam na genialny pomysł, co powinnam teraz napisać w Izolacji. Niestety, po zajęciach do 19.00 jestem w stanie sobie z grubsza przypomnieć obrazek, który sobie wtedy wyobraziłam, ale już za cholerę nie pamiętam, o co mi w nim chodziło...

Może jak się wyśpię to sobie przypomnę. Albo wymyślę coś lepszego.

Profile

semele: (Default)
semele

December 2015

S M T W T F S
  1 2345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  

Syndicate

RSS Atom

Style Credit

Expand Cut Tags

No cut tags
Page generated Jul. 28th, 2017 12:50 am
Powered by Dreamwidth Studios