Cardiff

Aug. 18th, 2010 11:52 pm
semele: ([torchwood] Cardiff)
Wielki Epicki Barłóg Cardiff wita ponownie!

Były już zdjęcia typowo barłogowe, teraz czas na notkę otwartą.

Jak większość z Was zapewne nie wie, bardzo lubię robić zdjęcia. Nie znam się na tym jakoś specjalnie i prawdopodobnie powinnam poświęcać swojemu aparatowi dużo więcej czasu, żeby coś z tego było, ale lubię. Jeśli jadę w miejsce, w którym spodziewam się zobaczyć coś pięknego, biorę ze sobą aparat (tak zwany „tryb japoński turysta” - przez pół roku nic, a potem wyruszam w podróż i przez tydzień robię kilkaset zdjęć). Wolę fotografować przedmioty i miejsca niż ludzi, a potem zmuszam wszystkich krewnych i znajomych Królika do oglądania przecudownych łuków przyporowych albo interesującej serii nagrobków etruskich.

Zaniepokojonych informuję, że w Cardiff nie było żadnych ponętnych łuków, a nawet jeśli pojawiły się nagrobki, to z całą stanowczością nie etruskie.

Cardiff, Wales (Caerdydd, Cymru) )
semele: (bloody torchwood)
Tutaj miała nastąpić długa i namiętna notka o tym, dlaczego frustruje mnie moja praca. Wiecie, tak ogólnorozwojowo. Ludzie, zakwasy, układanie teczek, ludzie, kurz, ludzie, burdel, ludzie, społeczna nieświadomość alfabetu... Wspominałam o ludziach? (Generalnie moja praca wcale nie jest zła, to po prostu ja mam zły dzień, bo zmachałam się jak dziki osioł, poprawiając błędy jakiegoś kretyna, który pracował tam przede mną. Jutro będzie lepiej.)

Jestem zbyt padnięta, żeby pisać notkę, więc wklejam fika, który wyrósł na moich frustracjach pracownicznych. Zbiór crackowych scenek, po których nie należy się spodziewać niczego wielkiego, taka po prostu bagatelka (mnie też czasem wolno). Duża część wydarzeń oparta na osobistych przeżyciach autorki. To właśnie pisanie tego tekstu zaowocowało potem fazą, w której ja mam wewnętrznego Ianto Jonesa, a Skye Jacka Harknessa. Fabuły nie stwierdzono.

Tytuł: Cierpienia młodego archiwisty
Fandom: Torchwood
Spoilery: w zasadzie brak, wystarczy pobieżna znajomość głównych założeń serialu
Ilość słów: 918
A/N: uwaga, to naprawdę zawiera bardzo dużo archiwistycznego bełkotu i hermetycznego dowcipu

Cierpienia młodego archiwisty )
semele: (jack/ianto psiakrew)
Oficjalnie nie przyznaję się do niczego. [livejournal.com profile] mlekopijca powiedziała, że jak nie napiszę jej fluffa, to nie puści mi następnego odcinka Torchwood. A to był odcinek z Marstersem, więc rozumiecie…

Tytuł: Kawa po walijsku
Fandom: Torchwood (tak, tak, ślicznie)
Korekta: [livejournal.com profile] mlekopijca
Ilość słów: 1318
A/N: Efekt tygodnia spędzonego w Cardiff. Jeśli coś wydaje się dziwne / niezrozumiałe / OOC, to prawdopodobnie jest efektem szkodliwego dla zdrowia researchu chodzonego ze Skye, tudzież Strasznej Strasznej Fazy, w której ona była Jackiem, ja Ianto i spałyśmy w jednym namiocie. UWAGA FLUFF. Ale taki naprawdę.
Z serca polecam czytanie tego fika z mapą, albowiem wyjątkowo nie zmyślam miejsc. Materiał poglądowy w postaci pic spamu Walijskie National Geografic Sem (nie pytajcie…) pojawi się, jak wrócę do domu.


W ramach stosowania metody kija i marchewki Skye zrobiła mi banner (W jebanym Gimpie!!! Skye)

Kawa po walijsku )
semele: (I think therefore I spam)
Jako że weszłam w Cardiff w tryb "japoński turysta", uradziłyśmy dzisiaj ze Skajuś, że wrzucimy kilka zdjęć na dowód, że naprawdę jesteśmy, czuwamy i macamy. Tadam:

Epicki Barłóg Cardiff - Sneak Peak )
semele: (I've dropped my brain)
Jesteśmy z [livejournal.com profile] akinnore i [livejournal.com profile] mlekopijca w Cardiff Bay, pomacałyśmy fontannę, teraz siedzimy na placu i pijemy kawę z pobliskiego Starbucks. Jest absolutnie przepięknie i przeżywamy dziką euforię, a Skye za chwilę będzie wieszać swój kubek na Memorial to Ianto Jones. Mamy też stoper. I krawat.

Profile

semele: (Default)
semele

December 2015

S M T W T F S
  1 2345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  

Syndicate

RSS Atom

Style Credit

Expand Cut Tags

No cut tags
Page generated Jul. 28th, 2017 12:42 am
Powered by Dreamwidth Studios